GENIUS Act: Tarcza przeciw dominacji Big Tech i Wall Street na rynku stablecoinów

Jak twierdzi Dante Disparte, dyrektor ds. strategii w firmie Circle, kluczowy przepis niedawno uchwalonej ustawy GENIUS ma na celu ograniczenie wpływu konglomeratów technologicznych i dużych instytucji finansowych na rynek stablecoinów w Stanach Zjednoczonych.
– Ustawa GENIUS zawiera klauzulę, która uniemożliwia gigantom technologicznym i bankom monopol na rynku stablecoinów.
– Zarówno tradycyjne banki jak i instytucje pozabankowe muszą powołać do życia osobne podmioty, chcąc emitować stablecoiny.
– Zakaz stablecoinów przynoszących zysk może skłonić inwestorów instytucjonalnych do korzystania z platform DeFi.
Disparte nazwał ten środek „klauzulą Libra”, nawiązując do nieudanej próby wprowadzenia globalnej waluty cyfrowej przez Meta.
Zgodnie z tą klauzulą każdy podmiot niebędący bankiem, który chce wyemitować stablecoin oparty na dolarze, musi utworzyć odrębny podmiot, aby przejść kontrolę antymonopolową i uzyskać zgodę komisji nadzorczej pod przewodnictwem Departamentu Skarbu. Komisja taka ma prawo weta.

GENIUS Act: restrykcyjne zasady emisji stablecoinów
Restrykcje nie ominą też tradycyjnych banków. Instytucje pożyczkowe, które emitują stablecoiny, muszą w tym celu zakładać osobne podmioty prawne.
Takie podmioty nie mogą angażować się w działania pożyczkowe, oparte na dźwigni, czy też obarczone ryzykiem. W ten sposób powstałaby struktura, którą Disparte opisuje jako „bardziej konserwatywną” niż tokeny depozytowe, proponowane przez takie podmioty jak JPMorgan.
Przepis tworzy jasne zasady, które moim zdaniem ostatecznie przyniosą największe korzyści amerykańskim konsumentom i uczestnikom rynku, a szczerze mówiąc, także samemu dolarowi,
– powiedział Disparte.
Ustawa GENIUS, czyli Guiding and Establishing National Innovation for US Stablecoins Act, została przyjęta przez Izbę Reprezentantów przy poparciu obu partii, w tym ponad 100 demokratów.
Disparte uważa, że ustawa zapewnia długo oczekiwaną jasność regulacyjną, otwierając firmom kryptowalutowym drogę do legalizacji i dając dolarowi przewagę regulacyjną w globalnym wyścigu walut cyfrowych.
Podczas gdy firmy z aktywami poniżej 10 miliardów dolarów mogą nadal działać na podstawie stanowych przepisów dotyczących przekazów pieniężnych, każdy większy emitent musi uzyskać krajową licencję banku powierniczego.
Nowe regulacje obejmują też zakaz oprocentowanych stablecoinów i nakładają obowiązek rygorystycznego ujawniania aktywów. Emitenci tokenów bez pokrycia mogą zostać surowo ukarani, co miałoby zapobiec powtórce sytuacji takich jak zapaść TerraUSD.
Nie wszyscy są jednak zadowoleni z takiego obrotu spraw. Krytycy twierdzą, że zakaz stablecoinów oprocentowanych może zahamować innowacje i skłonić użytkowników do korzystania z międzynarodowych platform. Disparte utrzymuje, że oprocentowanie powinno pozostać w gestii zdecentralizowanych finansów (DeFi), gdy tylko podstawowa warstwa stablecoinów zostanie zabezpieczona.
Zakaz oprocentowania może przyspieszyć zainteresowanie platformami DeFi, zwłaszcza tymi opartymi na Ethereum, które już teraz przodują pod względem całkowitej wartości zablokowanej.
Stablecoiny małymi krokami coraz bliżej mainstreamu
Stablecoiny to flagowy sukces kryptowalut. Przyciągnęły uwagę zarówno korporacji, jak i organów regulacyjnych. Niby nie są i nie muszą być najlepszymi kryptowalutami, ale jednak cieszą się większym poważaniem niż inne altcoiny.
Ostatnie doniesienia, jakoby Amazon, Walmart i inne duże firmy rozważały wprowadzenie płatności stablecoinami, wywołały poruszenie w tradycyjnym świecie finansów. Wolumen transakcji stablecoinami błyskawicznie wzrósł, a w 2024 r. przewyższył nawet wolumen transakcji kartami Visa.
Hossa nie trwała jednak długo i wolumeny szybko wróciły do normy.
Frank Combay z Next Generation powiedział, że jasność regulacyjna, zwłaszcza europejska rama MiCA, uwolniła potencjał wzrostu stablecoinów, usuwając największą barierę: niepewność.
Uważa on, że ekosystemy stablecoinów mogą obniżyć koszty transakcji o ponad 90% i stają się coraz bardziej atrakcyjne zarówno dla konsumentów, jak i korporacji.
W zeszłym tygodniu dyrektor generalny Ripple, Brad Garlinghouse, powiedział, że sektor stablecoinów jest gotowy do gwałtownego wzrostu, prognozując, że w najbliższej przyszłości jego kapitalizacja może wzrosnąć z obecnych 250 mld dolarów do nawet 2 bln dolarów.